Człowiek jest śmiertelny pod względem ciała, a nieśmiertelny pod względem umysłu i rozumu. Dochodzisz do zrozumienia w milczeniu, zrozumiawszy – mówisz. Umysł w milczeniu rodzi słowo. Przez słowo dziękczynienia Bogu człowiek osiąga zbawienie.
— Pseudo-Antoni Wielki, Naszego w gronie świętych Ojca Antoniego Wielkiego pouczenia o zachowaniu ludzi i właściwym sposobie postępowania w stu siedemdziesięciu rozdziałach, [w:] Filokalia, tom 1.
Życie człowieka na ziemi ma ograniczony czas. Wynika to z natury ludzkiej. Jest ona złożona: cielesno-duchowa. Ma wymiar widzialny i niewidzialny. Ciało jest widzialne i śmiertelne. Jest element niewidzialny: dusza, duch, umysł, rozum, wola. Pseudo-Antoni Wielki mówi, że elementy niewidzialne są nieśmiertelne. Oznacza to, że życie człowieka nie kończy się wraz ze śmiercią ciała. Coś jednak dalej istnieje. Daje to nadzieję na istnienie wieczne.
Pseudo-Antoni wyjaśnia, że dopiero gdy coś się zrozumie, to można przemówić. Aby zaś zrozumieć, należy zamilknąć. Tylko bowiem w ciszy można usłyszeć to, co jest w sercu; to, co nie może wydostać się, kiedy wokół jest szum i hałas. Milczenie sprawia, że to, co ukryte, ma szansę wydostać się na światło dzienne. Dlatego Pseudo-Antoni mówi, że umysł w milczeniu rodzi słowo.
Chociaż ciało człowieka jest śmiertelne, to razem z jego śmiercią, człowiek nie przestaje istnieć. Modlitwa Jezusowa też jest nieśmiertelna. To wołanie do Tego, który jest nieśmiertelny, odwieczny, niepojęty, niepodlegający cierpieniu, wszechmocny. Modlitwa Jezusowa może nieustannie trwać. Najlepiej wybrzmiewa w milczeniu, wtedy, gdy nic ją nie zakłóca, gdy może swobodnie płynąć.
Jednocześnie może powodować stratę, może sprawiać, że coś umrze. Co może umrzeć? Nasza pycha, chęć dominacji, władzy, żądza pieniądza czy sławy. To wszystko może umrzeć na skutek ciągłej i wytrwałej modlitwy Jezusowej. To wejście w proces milczenia, opuszczania, zostawiania, tracenia, śmierci.
Strata czegoś, milczenie, śmierć ukazuje nam, że nie kontrolujemy rzeczywistości w pełni. Może nawet nam się wydawać, że to rzeczywistość nas kontroluje. To ona decyduje o tym, co mamy i kim jesteśmy. Natrafiamy na „coś”, co zmusza nas do działań wbrew naszym planom. Modlitwa Jezusowa pozwala nam zachować równowagę i ukierunkowanie na cel ostateczny.
Każda strata czy śmierć może paradoksalnie popychać nas jeszcze bardziej w medytację. Praktyka modlitwy Jezusowej jawi się bowiem wtedy jako coś stałego, niezmiennego, niezależnego od tego, co się wydarza. Jakby nic jej nie mogło złamać. Jakby była czymś nieśmiertelnym. Wtedy zaczynamy odkrywać, że jest słowem, które może nas zbawić.
Brunon Koniecko OSB – benedyktyn tyniecki. Do opactwa wstąpił w 2010 roku. Święcenia kapłańskie przyjął w 2018 r. Jest absolwentem administracji oraz teologii. W opactwie tynieckim był m.in. przeorem, podprzeorem i wychowawcą. Autor książek: Medytować to…, Nie żartujcie sobie z Bóstwa!, Modlitwa Jezusowa. Przewodnik po rekolekcjach Oddychać Imieniem, Droga Filokalii. 50-dniowe ćwiczenie duchowe
Jeśli chcesz otrzymywać bezpłatne powiadomienia o wszystkich tekstach, które w danym tygodniu pojawiły się na portalu modlitwajezusowa.com.pl, to zapisz się na otrzymywanie wiadomości. Jak będzie działać system powiadomień o nowych wpisach na portalu modlitwajezusowa.com.pl? Raz w tygodniu, w niedzielę o 18:00, otrzymasz wiadomość z listą najnowszych artykułów, które ukazały się na portalu modlitwajezusowa.com.pl.

